Niedziela, Czerwiec 2, 2024, 01:06

 

Kanał Rudzki

Wycieczkę zrealizowaliśmy 17-19 maja 2024r.

Dojazd PKP z Warszawy do Białegostoku Zielone Wzgórza następnie kolejami regio do Osowca, powrót bezpośrednio z Osowca do Warszawy Wschodniej.

Noclegi pod niamiotem oraz w domku agroturystyka w Sośniakach, na ul. Bednarskiej 9. Była to przyrodnicza wyprawa, której celem była obserwacja ptaków.

Pobyt nad dziką Biebrzą postanowiliśmy zorganizować Sławkowi, członkowi naszej rodziny, w ramach urodzinowego prezentu. Pierwotnie miała być to końcówka kwietnia. Jednak słabe warunki pogodowe zmusiły nas do zmiany terminu na połowę maja. Był to dobry pomysł, gdyż biwakowanie w pobliżu rzeki wiąże się z dość niskimi temperaturami w nocy. Punktem noclegowym była agroturystyka w Sośniakach. Miejsce znajduje się bardzo blisko Goniądza. Kilka minut rowerem od dobrze zaopatrzonego sklepu przy Biebrzy. Ma wszystko czego potrzeba, by miło spędzić czas, na łonie przyrody: w pełni wyposażone domki, pole namiotowe z węzłem sanitarnym oraz strefą do przygotowania posiłków, boisko do siatkówki, ruską banię, wieżę widokową do obserwacji ptaków.
Naszą przygodę rozpoczęliśmy w Osowcu, do którego dotrzeć można z Białegostoku klejami regionalnymi. Zatrzymuje się tu również pociąg Biebrza relacji Warszawa Wschodnia - Gdańsk.
Sam Osowiec to mała miejscowość ze starym budynkiem kolejowym. Znajduje się tu jednostka wojskowa, dyrekcja Biebrzańskiego Parku Narodowego, dwie knajpy: karczma "Biebrzanka", w której można całkiem dobrze zjeść oraz bar Ostoja bóbr w pobliżu ruchliwej trasy 65. Największą atrakcją do tej pory był Fort, który od 2024 został zamknięty dla turystów.
Z Osowca udaliśmy się w kierunku Fortu lll Zarzecze. Jest to dość duży obszar betonowych budowali otoczony fosą opływających odnóg rzeki. Po drodze napotykamy tablicę zakazującą wejścia, która odstrasza mniej odważnych turystów. Po drugiej stronie drogi dojeżdża się do wieży widokowej oraz kładki, którą dotrzeć można aż do szosy 65.
Po drugiej jej stronie szosy czeka kolejna atrakcja wieża widokowa przy Kanale Rudzkim oraz schron odwrócony do góry nogami. Do Goniądza dojechaliśmy szosą 670, przy której prowadzi nowiutka, asfaltowa droga rowerowa. Sama miejscowość jest niewielka. Na środku skwer z pomnikiem, wokół którego skupiły się dość niskie domki. Wśród nich zachowało się kilka z ciekawymi ornamentami. Z daleka widać kościół św. Agnieszki. Trochę dalej przy szosie w kierunku Downar znajduje się cmentarz żydowski z kilkoma macewami.
W okolicy podziwiać można rozlewiska Biebrzay. Jest kilka wież widokowych, z których obserwuje się torfowiska, łąki, na których żerują licznie bociany. Można wypatrzeć czasem czaplę lub żurawia albo jakiegoś drapieżnego ptaka np. orła. Wiosną podróżnikom towarzyszyć będą chóry żab i niezliczone rzesze komarów i meszek. W rejonie dość dobrze rozwija się turystyka kajakowa. Najpopularniejsze odcinki spływu to: Dolistowo oraz Wrocień. Biebrza rozlewa się szeroko, nurt jest spokojny. Brzegi często porośnięte są trzcinowiskiem. Rzadko zdarza się odcinek twardy i porośnięty niską roślinnością, by można było wyjść na brzeg. W samym Goniądzu nad jedną z odnóg rzeki usytuował się Dwór Bartla. Najpiękniejszym elementem tego miejsca jest pomost i taras. Dopłynęliśmy tu kajakami. Niestety w sobotę dwór był zarezerwowany na jakąś imprezę. Cały nasz pobyt poświęciliśmy obcowaniu z przyrodą. W agroturystyce Sośniaki, spotkaliśmy właściciela lunety obserwacyjnej, który używał jej do obserwacji żeremi bobrowych, miłośników spływów oraz licznych rowerzystów. Biesiadowaliśmy do późnych godzin nocnych mimo chłodu ciągnącego znad rzeki.


(c)2020, All Rights Reserved
free website
built with
kopage