
Wyprawa została zrealizowana w dniach 1 - 5 lipca 2024 roku w dwuosobowym składzie: ja oraz koleżanka Iza.
Przez pięć dni podróżowałyśmy z sakwami po ziemi piastowskiej nocując w zarezerwowanych na booking.com miejscach:
Przystań Biskupińska w Biskupinie, Blu Apartament w Strzelnie, Pałac w Kobylnikach koło Kruszwicy, Kamienica w Solankach w Inowrocławiu.
Dzień 1 Chmielniki Bydgoskie - Biskupin
Podróż rozpoczęliśmy w Chmielnikach Bydgoskich, do których dotarłyśmy pociągiem Regio z Bydgoszczy. Ze stacji wyjeżdża się na elegancką ścieżkę rowerową poprowadzoną przy trasie Bydgoskiej nr 25. Po kilku kilometrach skręciłyśmy w prawo, w lokalną drogę, kierując się do Jeżewa. Po przekroczeniu drogi 246, w Ojrzanowie Iza zauważyła na mapie napis Kozia Dolina. Zboczyłyśmy z asfaltowej szosy w piaszczystą drogę, by dotrzeć do sympatycznego gospodarstwa. Okazało się, że w poniedziałek gospodarze nie przyjmują gości, a na obejrzenie kóz trzeba się specjalnie umawiać. Jednak po chwili właścicielka pozwoliła nam rozejrzeć się po zagrodzie oraz zaoferowała własnoręcznie wyrabiane kozie specjały: smakowite sery, melko a nawet sernik. Zakupione smakołyki częściowo zjadłyśmy siedząc w cieniu rozłożystej mirabelki. Po prawie półtoragodzinnej przerwie wróciłyśmy na trasę i przez Oporówek, Oporowo dojechałyśmy do wsi Lubostroń, gdzie znajduje się okazały pałac. Komnaty zabytkowej budowli są dostępne do zwiedzania. Najciekawsze wydały się nam labirynty piwnic, w których znajdują się pomieszczenia na wino oraz ekskluzywne toalety. (Więcej o pałacu)
W jednej z pałacowych oficyn mieści się elegancka restauracja, a w innej pokoje hotelowe. Wszystkie budowle otacza rozległy park.
Z Lubostronia postanowiliśmy dotrzeć na miejsce noclegowe omijając pobliskie trzycyfrowe drogi. Niestety ze wsi Pturek musiałyśmy przejechać szosą 251 do Młodocina, na szczęście krótko, zaraz skręciłyśmy na Kierzkowo i już dalej, lokalnymi szosami dotarłyśmy do Wenecji. Tu zajrzałyśmy do kościoła Narodzenia Najświętszej Maryi Panny wybudowanego w latach 1869 -1872. (Więcej o kościele) We wsi znajduje się również Muzeum Kolei Wąskotorowej oraz ruiny zamku. Na nocleg do Przystani Biskupińskiej dotarliśmy późnym wieczorem.
Dzień 2 Biskupin, Mogilno - Strzelno
Z Przystani Biskupińskiej udałyśmy się do zaznaczonego na mapie dworku z XIX wieku, w którym obecnie mieści się Dyrekcja Muzeum Archeologicznego. (Więcej o dworku) Na chwilkę zajrzałyśmy do środka, następnie dalej udałyśmy się do położonego nad jeziorem ogromnego kompleksu archeologicznego i skansenu w Biskupinie. Tu ze względu na czekającą nas dalszą podróż, należało energicznie zwiedzać licznie zgromadzone tu obiekty: Gród, Osiedle obronne kultury łużyckiej, Osadę pierwszych rolników, Wioskę wczesnopiastowską, muzeum z eksponatami itp. Do kompleksu dociera kolejka wąskotorowa z Wenecji. Przy muzeum znajduje się nowoczesna infrastruktura gastronomiczna i hotelowa.
Jadąc z Biskupina, we wsi Gąsawa, zatrzymałyśmy się przy modrzewiowym Kościele św. Mikołaja zbudowanym ok. 1625 r. (Więcej o kościele) Następnie we wsi Niestronno odwiedziłyśmy Kościół św. Michała Archanioła z 1742 r. Niestety wszystkie malownicze kościółki były na głucho zamknięte. Dalej, jadąc do Wieńca, minęliśmy dwór zbudowany na przełomie XIX i XX, który obecnie jest własnością prywatną i fotografię można zrobić jedynie zza ogrodzenia. (Historia dworu)
Kolejnym punktem naszej wyprawy było Mogilno. Tu zaciekawił nas pochodzący z przełomu XIX i XX wieku budynek siedziby Urzędu Miasta (Historia obiektu). Miły strażnik miejski pokierował nas do parku i ścieżką spacerową wzdłuż jeziora, dotarłyśmy do Klasztoru Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów. (Historia klasztoru) Klasztor obejrzeliśmy tylko z zewnątrz, wróciliśmy na rynek w miasteczku, by w przytulnej, lawendowej restauracji “Józefina” przeczekać deszcz oraz zjeść smaczny obiad. Opuściliśmy malownicze Mogilno, ulicą Niezłomnych wyjechaliśmy w kierunku Szczeglina. Tuż za skrzyżowaniem z szosą nr 254 zwróciła naszą uwagę wieża ciśnień. Lokalna szosa spadała w kierunku jeziora, prowadząc w okolice zabytkowego mostu kolejowego. Mimo, iż mapy Gogola wskazywały tu możliwość przejazdu, nie zdecydowałyśmy się na ten wariant i przed jeziorem skręciliśmy w lewo, w szutrową drogę, która przez wsie Góra, potem Krzyżanna, doprowadziła nas do szosy nr 255, którą bez przygód, przekroczyliśmy Jezioro Bonisławskie. Szosa tuż za jeziorem odbiła w prawo, a my pojechałyśmy prosto, następnie skręciłyśmy w prawo, na Bławaty, gdzie zrobiliśmy zdjęcie dworu z XIX wieku (własność prywatna). Dalej szutrową drogą, wśród łanów zbóż, dotarłyśmy do Strzelna.
Malutkie miasteczko posiada niezwykle cenny zabytek - Rotundę św. Prokopa – największą romańską świątynię w Polsce. (Więcej o zabytku) Tuż obok znajduje się zespół dawnego klasztoru norbertanek. (Więcej o klasztorze) Znajdujący się na jego terenie Kościół Świętej Trójcy i Najświętszej Marii Panny zawiera prześliczne wyposażenie: między innymi monumentalne kolumny oraz średniowieczne malowidła na konfesjonałach. (Więcej o kościele)
Na małym rynku oko przykuwają zabytkowe kamienice. W jednej
z nich - Blu Apartament mieścił się nasz nocleg.
Dzień 3 Strzelno, Kruszwica - Kobylniki
Ze Strzelna wyjechałyśmy bardzo zadowolone z możliwości obejrzenia tylu cennych zabytków: Rotundy, muzeum oraz kościoła. Nasz dalszy plan przewidywał odwiedzenie innych, ciekawych obiektów, znajdujących się w okolicy. Toteż mimo bliskiej odległości od Inowrocławia, postanowiłyśmy odbić na południe w poszukiwaniu dalszych pamiątek historii. We wsi Rechta odwiedziłyśmy drewniany kościółek Św. Barbary z 1758 roku. (Więcej o kościele) Potem udałyśmy się do wsi Chrosna obejrzeć pięknie odrestaurowany XVIII-wieczny wiatrak „koźlak”. (Więcej o obiekcie) Dalej był drewniany kościół Św. Anny w Kościeszkach wybudowany w 1766 roku. (Więcej o kościele) Kolejnym punktem na trasie był dwór rodziny Amrogowiczów wzniesiony w drugiej połowie XIX wieku przez budowniczego Wilczewskiego z Wronek, w którym obecnie mieści się szkoła podstawowa imienia pułkownika Stanisława Wyskoty–Zakrzewskiego oraz jeden z najstarszych na ziemi kujawskiej pochodzący z 1709 roku drewniany spichlerz dworski w Rzeszynku. (Informacje o zabytku) Z Rzeszynka wróciłyśmy tą samą drogą w okolice wsi Siemionki i skierowaliśmy się do miejscowości Lachmirowice w poszukiwaniu zespołu dworskiego. Dwór jest jednym z najstarszych zachowanych na Kujawach. Najprawdopodobniej został wzniesiony w 1866 r. Należał do Maksymiliana Hinsch. (Historia dworu) Obecnie jest własnością prywatną i aktualnie jest remontowany. Lokalna, asfaltowa droga kierowała nas przez Giżewo, gdzie również znajduje się dwór z 1871 roku. Dwór jest zamieszkały, można zajrzeć na podwórko. Niestety pozostałości parku są mocno zarośnięte. (Historia dworu) Z trasy, którą podążałyśmy do Kruszwicy, odbiłyśmy do wsi Polanowice obejrzeć znajdujący się tu pałac z 1880 roku, którego właścicielem był Niemiec nazwiskiem Langner. Obecnie nie prezentuje się on najlepiej. Zielsko został wykoszone tylko z jednej strony, a piękna niegdyś oficyna chyli się upadkowi. Dziś pałac jest własnością prywatną zakładu Hodowli Zwierząt i Nasiennictwa Roślin Polanowice. Jest niedostępny i tylko przez grzeczność pracowników udało nam się wejść na teren ogrodu. (Więcej o historii pałacu)
Z Polanowic betonowymi płytami, które prowadziły wśród łanów zbóż do Łagiewnik, dotajechałyśmy na przedmieścia Kruszwicy, a potem do Mysiej Wieży. Wieża i pobliskie piwnice zamku to nie jedyna atrakcja Kruszwicy. Objechałyśmy pięknie wyglądające Gopło, zajrzałyśmy na ryneczek z małymi kamieniczkami. Na obiad zatrzymałyśmy się w restauracji “Pod Malwami”. Stąd trasa poprowadziła nas do malowniczego mostu nad Gopłem i dalej w kierunku cmentarza do cennego zabytku sztuki romańskiej - Bazyliki kolegiackiej św. Piotra i Pawła. (Więcej o kościele) Ze świątyni ul. Cmentarną objechałyśmy prawą stroną jezioro Gopło, by przez mostek dotrzeć do wybudowanego w latach 1902-1903 pałacu w Kobylnikach, w którym spędziliśmy noc. (O pałacu w Kobylnikach)
Dzień 4 Kobylniki - Inowrocław
Z pałacu w Kobylnikach szutrową drogą dotarliśmy do wsi Rożniaty, a następnie, Żerniki, spory kawałek musiałyśmy pedałować równolegle do nowo wybudowanej Obwodnicy Inowrocławskiej, którą należało przekroczyć, by dotrzeć do kolejnego punktu - Kościoła Św. Małgorzaty w Kościelcu. Obraliśmy trasę na Kruszę Zamkową i Piotrkowice, by po drodze zobaczyć znajdujące się w tych miejscowościach dwór i pałac. Pierwszy - dwór z 1870 r. zamieszkują obecnie lokatorzy, prawdopodobnie wcześniej pracownicy PGR-u (Historia dworu), drugi wyglądający jak pałac - to dwór z pocz. XX w. obecnie własność prywatna, jest słabo widoczny w gąszczu roślinności. (Historia dworu)
Trasa, którą podążałyśmy od Piotrkowic czasem prowadziła szutrowymi, a czasem gruntowymi drogami. Piękny odcinek czekał nas przy kanale i przeprawie przez stary most w okolicy Dziarnowa. Dalej, do Kościelca dojechałyśmy już asfaltową szosą. Kościół pw. św. Małgorzaty - jeden z pierwszych murowanych kościołów wiejskich w Polsce - powstał na przełomie XII/XIII wieku. Na przestrzeni wieków kościół był wielokrotnie przebudowywany i stanowi ciekawe połączenie architektury różnych epok. (“KOŚCIELEC - Kościół pw. św. Małgorzaty - Szlak piastowski”) (Więcej o kościele) Z Kościelca skierowaliśmy się nad Jezioro Mielno, objechaliśmy dookoła Jezioro Tuczno, by znaleźć się we wsi Leszcze. Tu obejrzeliśmy dwór z przełomu XIX i XX wieku. Obecnie opuszczony. (Historia dworu)
Następnie udałyśmy się pod adres Leszcze 32, do "Krainy Lowenda Kujawska". Niestety znowu okazało się, że wizyta możliwa jest tylko po wcześniejszym umówieniu się. Skorzystaliśmy z podpowiedzi pracownika gospodarstwa i po telefonicznym uzgodnieniu z właścicielką, mogłyśmy zobaczyć lawendowe pola i uprawy. Niestety pozostałe atrakcje: kawiarenka oraz sklepik, były zamknięte. (Kraina lawendy w internecie) Groblą i polną drogą między jeziorami dotarliśmy do wsi Podgaj, następnie wróciliśmy do Tuczna i stąd przez Radłówek, Rycerzewko, szutrowymi drogami, a potem szosą dojechałyśmy do Inowrocławia, na ul. Solankową.
Dzień 5 Inowrocław - Toruń
Jeszcze poprzedniego dnia udało nam się obejrzeć z zewnątrz najpiękniejsze zabytki Inowrocławia: Romański Kościół Imienia Najświętszej Maryi Panny (Więcej o kościele), Neoromański Kościół Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie z 1929 r., rynek, pozostałości murów starego miasta, zabytkowe kamieniczki na ul. Solankowej oraz tężnie solankowe.
Z Inowrocławia, ul. Świerkową udałyśy się w kierunku miejscowości Parchanie, by obejrzeć dworek Władysława Sikorskiego. Niestety, tego dnia był zamknięty. Zajrzałyśmy do stojącego obok kościoła Św. Wojciecha, następnie pojechałyśmy w kierunku miejscowości Lipie, a dalej trasą rowerową wzdłuż szosy nr 246 popędziłyśmy do Gniewkowa. Tu zajrzałyśmy na ryneczek z pomnikiem Władysława Białego, obejrzałyśmy budynek synagogi, zatrzymałyśmy się przy kościele Świętego Mikołaja i Świętej Konstancji. (Więcej o kościele)
Z Gniewkowa wydostałyśmy się ul. Zajezierną. Po opuszczeniu miasteczka cały czas piękną, asfaltową szosą wśród lasów podążałyśmy do miejscowości Cierpice. Po drodze były przystanki przy zaznaczonych miejscach pamięci z II wojny światowej. Ten odcinek trasy uważamy za najprzyjemniejszy podczas naszej wyprawy. Dalej GPS pokierował nas lokalnymi szosami, przy linii kolejowej do Małej Nieszawki i stąd już ścieżką rowerową wzdłuż trasy 273 wjechałyśmy na most na Wiśle, którym dostałyśmy się na starówkę Torunia. Po zwiedzeniu miasta, pojechałyśmy na znajdujący się blisko dworca taras widokowy po drugiej stronie rzeki. Tu zrobiłyśmy ostatnią fotografię z naszego wyjazdu. Wieczornym pociągiem wróciłyśmy do Warszawy.