Niedziela, Lipiec 27, 2025, 18:48

 rowerem okolice Poznania

Opis trzech krótkich wycieczek rowerowych w okolicy Poznania. Trasy zostały zrealizowane 15 -18 lipiec 2025r. w rodzinnym gronie: Zosia (9 lat), Ewa - 13 (lat) oraz ich tata Sławek.

  • Wycieczka 1 -  W dolinie Cybiny, Mapa
  • Wycieczka 2  - Do Zamku w Gołuchowie, Mapa
  • Wycieczka 3 - Środa Wielkopolska - Koszuty - Zamek w Kórniku, Mapa

Wycieczka 1 - W dolinie Cybiny

Podczas wycieczki wykorzystaliśmy trasę opisaną na stronie https://powiat.poznan.pl/wp-content/uploads/2020/10/14.pdf

Po dotarciu pociągiem do stacji Poznań Główny spotkałam się z rodzinką w chińskiej restauracji. Następnie już razem udaliśmy się nad Jezioro Maltańskie. Objechaliśmy je prawą stroną, potem od ul. Wiankowej, wkroczyliśmy w ubite, leśne drogi wzdłuż rzeki Cybiny. Dotarliśmy do Stawu Olszak, przekroczyliśmy małym mostkiem zarośnietą rzekę Cybina. Podziwialiśmy bujną roślinność w okolicy rozlewisk, a następnie skierowaliśmy się nad Jezioro Swarzędzkie. Objechaliśmy je z jednej strony. Dalej postanowiliśmy kierować się w stronę powrotną do Poznania. Nie było to łatwe, gdyż należało przekroczyć Towarową Obwodnicę Poznania i ruchliwą 194. Musieliśmy nielegalnie przenieść rowery przez tory, spadliśmy nad stawy w okolicy Mechowo. Polną drogą dotarliśmy do ul. Ogrodniczej i wsi Janikowo. Ulicą Janikowską dobiliśmy do chodnika wzdłuż krajowej drogi Bałtyckiej. Niestety chodnik szybko się skonczył, więc cofnęliśmy się ul. Energetyczną do ul. Chemicznej, dalej dotarliśy do 192 i na ul. Serbskiej byliśmy już na kwaterze.

Wycieczka 2 - Do Zamku w Gołuchowie

Wyruszyliśmy po śniadaniu, do stacji Poznań Główny, skąd kolejami regio dotarliśmy do stacji Pleszew.
Główna magistrala kolejowa Poznań - Pleszew jest oddalona od miasteczka ok. 4 km i prowadzi do niego wąskotorówka, po której jeździ śmieszny pociag z kolorowymi wagonikami. Stacja Pleszew Miasto jest żywym skansenem. Jest tu odrestaurowany budynek dworca, tablice informacyjne i śmieszne pociągi kolei wąskotorowej. Stąd 12 km ładnej, asfaltowej drogi prowadzi do wsi Gołuchów, gdzie znajduje się bajkowy zamek. Droga, którą podążaliśmy prowadziła początkowo wśród pól uprawnych, a tuż przed wsią Gołuchów wkroczyliśmy w obszar leśny. Potem pedałowaliśmy wzdłuż ogrodzenia parkowego, do bramy wejściowej zamku. Budowla jest pokaźnych rozmiarów. Wnętrza zamku są bogato wyposażone. Zamek kilka razy tworzył scenografię do filmów. Między innymi był miejscem akcji fimu pt. Akademia Pana Kleksa, co było ważnym punktem wycieczki dla dziewięcioletniej rowerzystki Zosi.
Do zamku wchodzi się grupami o określonej porze i zwiedza w obecności pracownika zamku.
Rozległy park, zwierzyniec z Żubrami to kolejne atrakcje, które zająć mogą cały dzień. My nie mieliśmy już na to czasu. Zjedliśmy obiad w pobliskiej restauracji i czym prędzej kierowaliśmy się na stację kolejową Taczanów.

Wycieczka 3 - Środa Wielkopolska - Koszuty - Zamek w Kórniku

Z Poznania Głównego kolejami regio dotarliśmy do stacji Środa Wielkopolska. Przystanek kolejowy jest dość blisko samego miasta. Pierwszym celem naszej wycieczki było stare miasto i Bazylika kolegiacka Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. To monmentalny kościół gotycki z początku XV wieku, w którym znajdują się liczne zabytki: renesansowe figury świętych, obrazy mistrzów flamandzkich, renesansowe płaskorzeźby itp.
(Więcej na wikipedii)
Stary Rynek jest pozostałością rynku średniowiecznego miasta. W części centralnej znajduje się tu ratusz pochodzący z XIX wieku oraz ładnie odrestaurowane kamieniczki. W jedynej z uliczek miasteczka zatrzymaliśmy się na kawę i ciastka, następnie  lokalnymi drogami udaliśmy się do następnego punktu wycieczki - Koszut. Zaraz za Środą Wielkopolską, po przejechaniu torów kolejowych kierowani przez mapy Googla natrafiliśmy na ciekawie wyglądającą kładkę - Ścieżka Dydaktyczna Przez Bagna. Jednak drewniana kładka z tablicami informacyjnymi o faunie i florze kończyła się w błocie, więc nie ryzykowaliśmy dalszej jazdy w tym kierunku. Wróciliśmy na właściwy kurs do wsi Pętkowo. W Słupi Wielkiej zainteresował nas park oraz ładnie odremontowany budynek Placu Bleeker-Kohlsata, w którym obecnie mieści się Centralny Ośrodek Badania Odmian Roślin Uprawnych. (O zabytku) Wjechaliśmy na teren ogrodu, by zrobić kilka zdjęć. Następnym punktem były Koszuty. Przed wjazdem do wsi, przy drodze krajowej 11, krajobraz ożywiają trzy, drewniane wiatraki typu Koźlak. Kilkanaście metrów dalej, po przejechaniu krajówki dotarliśmy do Muzeum Ziemi Średzkiej mieszczącego się w
późnobarokowym dworze szlacheckim z trzeciej ćwierci XVIII wieku. (O zabytku)
Miejsce to jest niezwykle klimatyczne. Wśród bujnej zieleni doskonale prezentuje się pokaźnych rozmiarów budynek, który został prawdopodobnie wybudowany około 1760 roku dla Józefa Zabłockiego.
Przemiła Pani wręczyła nam informatory, z którymi przemierzaliśmy dworskie pokoje. Na małej werandzie można było przysiąść na kawę i delektować się urokiem tego miejsce lub pospacerować po ogrodzie. Jednak my musieliśmy się sprężać by zdążyć z wejściem do Zamku w Kórniku. Za wsią Trzebisławki asfaltowa droga zamieniła się w gruntową i prowadziła najpierw wśród pól słoneczników, a potem aleją starych drzew aż do szosy Średzkiej. Przekroczyliśmy mostem trasę 11, dotarliśmy na rynek Kórnika, a następnie do zamku.
Posiadłość Górków i Działyńskich, przylegające do niego arboretum dają wiele możliwości zapoznania się z przyrodą i historią. Zwiedzaliśmy zamek korzystając z audiogaida. Wspaniałe zbiory rodu, biblioteka, bardzo nas zaciekawiły. Pobyt w Kórniku zakończyliśmy zjezeniem fastfoodu, bo tylko takie jedzenie oferowała restauracja przy jeziorze. Następnie udaliśmy się na stację kolejową w Kórniku, a stąd już wróciliśmy do Poznania.


(c)2020, All Rights Reserved
free website
built with
kopage